Nie przychodź do mnie

Nie przychodź już do mnie w noc duszną,
bo nie chcę twych spojrzeń łakomych,
i słów twych przeszytych kłamstwami,
co ranią me ego jak gromy.

Nie przychodź już do mnie o świcie,
w południe i całkiem z wieczora,
nie przychodź, choć na nic me prośby
masz serce zwykłego potwora.

Nie przychodź; zamknęłam na rygiel
me drzwi dla twej chuci i ciała,
bo serce me krwawi z rozpaczy,
jest głuche dla ciebie jak skała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *