Oddech dla duszy

Wzrok mój ocieram o płomień świecy, on swoim blaskiem gładzi go mile, takie minuty w cichym oddechu, dla moich myśli to błogie chwile. Siedzę i dumam, myśl odpoczywa, leży w hamaku za moim uchem, wygięta jako kot na parkanie z lekko obwisłym od przeżyć brzuchem. Słyszę w mym uchu ciche dzwonienie lub szmery, jakby wody […]

Liść…

Znalazłam dzisiaj liść poszarpany, z rozdartym płaszczem, sercem zdłamszonym, nad jego ciałem krakały głośno i przeraźliwie złowrogie wrony. Wzięłam go w dłonie i osuszyłam, z błota i kropli deszczu chłodnego, nie ma już życia w nim ani grama, lecz jest coś nader tajemniczego.   Tą tajemnicą jego budowa, struktura krycia i barwa płowa, która koloryt […]